Zmiana w regularności pojawiania się odcinków na czas wakacji :

Z konta Euphorisch_ - piątek
Z konta Atme - wtorek ||
Źródła zdjęć - Grafika Google oraz prywatne archiwum. ||
Blogi zostały przeniesione z serwisu Onet. ||
Za każdy komentarz, obserwację się itd. się rewanżuję.

wtorek, 31 lipca 2012

10.

Kilka dni później

           Pełen niepokoju zapukałem do drzwi pokoju lekarskiego w poszukiwaniu dr. Waldmanna. Bałem się tego, co mi powie. Po chwili durnego oczekiwania usłyszałem gromkie "Proszę".
 - Cześć, Andreas. - Powiedziałem do niego. - Dzień dobry. - Mało brakowało, a zapomniałbym, że są tam również inni lekarze. - Można cię na chwilę prosić? - Znaliśmy się od dawna, jego rodzice przyjaźnili się z moją matką i ojczymem. Niedawno skończył studia i został przyjęty do pracy w tym szpitalu. Jako jedyny zgodził się wyjawić mi coś więcej, niż zapewne powinien.
 - Jasne, już idę. - Pozostawił niedopitą kawę i wyszedł na korytarz. - Nie chciałbym z tobą o tym tutaj rozmawiać...
 - Nie mam czasu na przemieszczanie się w tę i z powrotem. Pogadajmy tutaj.
 - A czym ty taki zajęty jesteś? - Zdziwił się, na co zmieszałem się z lekka.
 - Muszę wracać do Theo. Wiesz, bardzo dziwnie się ostatnio zachowuje. Boi się zostawać sam, a za razem nie dopuszcza do siebie nikogo oprócz mnie.
 - Nic dziwnego. Wygląda na to, że względnie zaufał tylko tobie.
 - Co to miało znaczyć?
 - Próbuje tworzyć pozory, wzbudzić w tobie litość i jej pochodne, żebyś potem nie miał serca pozwolić mu udać się na terapię.
 - Jaką terapię? Co ty pierdolisz?! - Poniosło mnie. Miał mi wszystko wyjaśnić, a nie robić z mózgu jeszcze większą wodę, niż mam!
 - Uspokój się, bo nic ci nie powiem.
 - I tak tego nie robisz!
 - Myślisz, że Schmidt by ci powiedział więcej?
 - Dobra, może masz rację. Nawijaj.
 - W krwi twojego brata wykryto znaczną ilość środka odurzającego. Jego skutkiem są halucynacje, urojenia.
 - Twierdzisz, że Theo jest ćpunem?
 - Poniekąd. Problem wydaje się być jednak jeszcze poważniejszy.
 - Jak bardzo poważny?
 - Twój brat wykazuje cechy znacznie bardziej niepokojące, również gdy nie jest pod wpływem owego środka. Podejrzewamy, że zaburzenie dysocjacyjne tożsamości.
 - Ej, ty do mnie po chińsku gadasz, nie?
 - Inaczej jest to rozdwojenie jaźni. Rodzaj schizofrenii.
 - Rozdwojenie jaźni? To znaczy, że mu... - Pokazałem mu gestem, o co mi chodzi.
 - W dużym uproszczeniu... W zasadzie... Dobra, niech będzie i tak. Nie wiem, czy byś zrozumiał, gdybym powiedział ci to inaczej.
 - Nie rób ze mnie idioty, ok?
 - Spoko.
 - Jakie mogą być przyczyny tego całego rozdwojenia jaźni?
 - Traumatyczne przeżycia, na przykład. Przeżył ostatnio coś takiego?
 - Nie... A coś innego?
 - Patologie, stresy, trudności z przystosowaniem się do życia w społeczeństwie...
 - On zawsze zachowywał się inaczej niż inni, ale nigdy nie było to jakieś nienormalne...
 - Niektórzy mówią, że jest to choroba dziedziczna.
 - Nie... To nie wchodzi w grę. Nikt w naszej rodzinie nie cierpiał na schizofrenię.
 - A więc musisz się dowiedzieć, co mogło być przyczyną. I doprowadzić do tego, żeby znalazł się w klinice leczenia uzależnień.
 - Żeby to takie proste było.
 - Ktoś ci to obiecywał?
 - A na to są jakieś leki?
 - Terapia lekowa raczej nie jest skuteczna. Powinniście skontaktować się z dobrym psychiatrą, rozpocząć trapię przez niego zaproponowaną. Jak najszybciej.
 - Masz może jakieś namiary na takiego lekarza? Nie chcę, żeby Theo zajmował się jakiś pierwszy lepszy szarlatan.
 - Ma się rozumieć. - Rzekł z widocznym rozbawieniem.
 - Co cię tak bawi?
 - Szarlatan chociażby. Nawet w takiej chwili nie jesteś w stanie się powstrzymać od swoich przyzwyczajeń.
 - Dasz te namiary?
 - Wyślę ci później sms'em. Jeśli mógłbym ci coś doradzić - uważaj teraz na Theo, bo w waszym domu mogą dziać się bardzo dziwne rzeczy, zważywszy na jego stan...
 - Co masz na myśli?
 - Przekonasz się. Cierpliwości...

1 komentarz:

  1. Chyba znalazłam niemieckie nazwisko/imię D: Nie lubię D: Ciekawe, czy w końcu uda się go wziąć na terapię i wyleczyć. Lepiej tak byłoby dla niego, ale osoby uzależnione nie chcą się do uzależnienia przyznać... Pozdrawiam, u mnie NN (już nie spamuję ;])PS po zmianie tła czyta się o wiele lepiej!

    OdpowiedzUsuń